poniedziałek, 17 lipca 2017

Jak nie dać się zwariować, czyli o dialektyce erystycznej według Schopenhauera


W ostatnich miesiącach całkiem często spotykamy się w mediach z informacjami, które nas obrażają. Doświadczenia z sali sądowej również nieżadko pozostawiają prztytłaczające wrażanie, a pisma procesowe pełnomocników biznesu zawierają prawie zawsze istny bełkot. Zastanawiamy się dlaczego tak źle się czujemy czytając, czy też wysłuchując drugiej strony. Odpowiedzią na ten stan naszej psychiki, mogą być techniki erystyczne stosowane przez osobników profesjonalnie zajmującycmi się argumentacją. Poniżej przedstawiam 38 forteli erytsycznych na podstawie Arthura Shopenhoura, forteli które każdy z nas musi znać, aby nie dać się zwariować. 450 + 38 razy kilkanaście słów.


Zestawienie składa się z krótkiego przedstawienia 38 technik prowadzenia sporu oraz referencji do dłuższego opisu zaczerpniętego ze znalezionej w sieci kopii tekstu z IXX wiecznej książki Arthura Schopenhauera. Zamysłem tej formy było udostępnienie "szybkiej" listy forteli z jednoczesną możliwością pogłębienia tematu. Z uwagi na kiepską jakość tekstu kopii książki, którą dysponowałem, dodałem w niej łącza do fotokopii polskiego przekładu z 1968 roku. W ten sposób czytelnik zyska zarówno szybki dostęp do skrótu wiadomości jak i źródła w książce, którą moim zdaniem każdy pownien przeczytać. Dajmy tę książkę również naszym nastoletnim dzieciom, a także przyjaciołom i rodzinie aby dowiedzieli się na co są narażone w tym zwariowanym świecie.


Podkreślenia wymaga, że poniższe 38 „sposobów” jest zestawem „chwytów”, które uczciwy rozmówca powinien zdecydowanie w całości odrzucić oraz z całą stanowczością zwalczać. Jedynie tylko w wyjątkowych i ostatecznych przypadkach może któregoś z tych sposobów, ale tylko w ramach samoobrony, użyć - odpłacając przeciwnikowi pięknym za nadobne. (>>)



Wszyscy mający do czynienia z prawnikami pracującymi dla przedsiębiorców - czytając ich wynużenia w prasie, pisma procesowe, lub też wchodząc z tymi osobnikami kontakt na sali sądowej, powinni zapoznać się z przedstawionymi poiniżej 38 „sposobami” z jednego tylko powodu - dla swojego świętego spokoju. Poznanie tych "brudnych chwytów" pozwoli zrozumieć, że jesteśmy poddawani specjalnym technikom, które mają zbić nasze argumenty, odebrać nam pewność siebie, oraz wyprowadzić z równowagi. Przedstawiciel przedsiębiorcy, pozbawiony merytorycznych argumentów, będzie stosował "wstrętne sztuczki", bo tylko to mu pozostało. Będzie kłamał, obrażał nas, wygadywał głupoty, mówił, że czarne to białe, a białe to krowa. Nie mając argumentów tylko to mu pozostało. 


Dlaczego nieszczęśnik tak robi? Z czego pochodzi to zachowanie? — Z tego, że człowiek jest z natury zły. Gdyby tak nic było, gdybyśmy byli z gruntu uczciwi, to byśmy się w każdym sporze starali tylko o to, aby dojść do prawdy. (>>) Jednak prowadząc spór z przedsiębiorcą, to nik inny niż my - konsumenci - możemy i musimy postępować w sposób uczciwy i zgodny z logiką. Dlaczego? Ponieważ prawda praz przepisy prawa są po naszej stronie. Oczywiście czasem musimy odwołać się do "sztuczek" sofistycznych w celu odparcia nieuczciwego ataku drugiej strony, jednak są to wyjątki wynikjące z obrony.


Przedstawione poniżej chwyty "poniżej pasa", powinny być generalnie zwalczane przez Sąd, jako techniki z gruntu nie etyczne i jako takie niedozwolone, jednak według mojej wiedzy nie są. Sąd powinien potępować troszkę jak sędzia sportowy, gdzie zawsze to właśnie on pilnuje aby przestrzegano zasad. Nie jeststeśmy jednak na boisku piłkarskim, tylko w miejscu gdzie wszytkie brudne chwyty są dozwolone; w miejscu gdzie nie ma sędziego sportowego i gdzie nikt nie zwraca uwagi na zasady Fair Play. Liczy się tylko wygrana. Za wszelką cenę. 

        Nie jesteśmy jednak na spalonej pozycji - z tej sytuacji, mogąc czerpać energię i siłę, wiedząc że druga strona, posługująca się technikami dialektyki erystycznej, obnaża swój brak argumentów, co jest wspaniałą informacją. Jeżeli bowiem prawnik drugiej strony ma na celu czysto obiektywną prawdę, to użyje logiki; jeżeli natomiast celem jego jest przeprowadzenie dowodu błędnych twierdzeń, to zostaje mu już tylko sofistyka, czyli świadome posługiwanie się nieuczciwą argumentacją w celu udowodnienia fałszywej tezy. (>>) Posiadając tę wiedzę, nie damy się zwariować, ponieważ świadomośc bezmocy drugiej strony umocni nas zarówno w naszych argumentacjach, ich prezentowaniu w dyskusji, a także dążeniu do wyznaczonego celu w trakcie sporu z równie nieuczciwym co bezsilnym przedsiębiorcą. Wiedza o technikach erystycznych jest niezbędnym dodatkiem do wiedzy merytorycznej. Dodatkiem, który umożliwi nam nie tylko prowadzenie sporu, ale także wykorzystanie bezsilności przeciwnika, maskowanej brudnymi sztuczkami.


Oto skrót forteli nieuczciwej dyskusji, czyli dialektyki erystycznej:


~~~

Fortel 1: Sprawić by twierdzenie przeciwnika przekroczyło swą naturalną granicę, zinterpretować je jak najogólniej, nadać mu jak najszerszy zakres i uczynić przesadnym. (więcej >>)

~~~

Fortel 2: Posłużyć się homonimią, tj. podwójnym sensem słowa użytego w zwalczanej tezie, i obalić tezę posługując się niewłaściwym znaczeniem tego słowa. (więcej >>)

~~~

Fortel 3: Zinterpretować tezę przeciwnika jakby się odnosiła do zupełnie czego innego, i wykazać że się nie odnosi. (więcej >>)



~~~

Fortel 4: Prowadząc kolejne etapy rozumowania ukryć cel, do którego się zdąża,
 i wyjawić go dopiero na końcu. Jeśli przeciwnik zorientuje się wcześniej jaki jest cel, będzie wiedział jak zakwestionować etapy rozumowania. (więcej >>)

~~~

Fortel 5: Posłużyć się założeniami które uznaje przeciwnik, chociaż samemu uznaje się je za fałszywe. (więcej >>)

~~~

Fortel 6: To co trzeba udowodnić, postuluje się:

  1. pod inną nazwą,
  2. pod przykryciem ogólniejszej a bardziej popularnej tezy,
  3. odwrotnie – wnioskując z bardziej wiarygodnych ale szczególnych przypadków,
  4. w postaci wniosku który dowodu nie wymaga, odwracając przy tym kolejność wynikania. (więcej >>)



~~~

Fortel 7: Rozwlekle pytać przeciwnika o wiele rzeczy naraz, po czym szybko – ukrywając szczegóły rozumowania - wnioskować z jego odpowiedzi że ma się rację. (więcej >>)

~~~

Fortel 8: Wywołać gniew przeciwnika, aby gorzej rozumował. W tym celu trzeba go jawnie nękać, szykanować i w ogóle być bezczelnym. (więcej >>)

~~~

Fortel 9: Pytania zadawać nie w tej kolejności, jakich wymaga wniosek (patrz fortel 4). (więcej >>)

~~~

Fortel 10: Kiedy widzimy, że przeciwnik umyślnie zaprzecza argumentom kiedy wolelibyśmy aby się z nimi zgodził, podsuwać mu pytania w takiej formie aby nie wiedział czy chcemy uzyskać tak czy nie. (więcej >>)

~~~

Fortel 11: Dokonać indukcji, pytając przeciwnika o wiele poszczególnych przypadków, a prawdę ogólną jaka z nich wszak nie wynika ogłaszamy za niewątpliwą 
i uznaną, nie pytając o nią wcale. (więcej >>)

~~~

Fortel 12: Cokolwiek zamierzamy wykazać, zawczasu obrać to w słowa z których będzie wynikał zamierzony wniosek. Jeśli przeciwnik zaproponował jakąś zmianę, nazwijmy ją „innowacją”, to słowo bowiem brzmi nieprzyjemnie. Jest to fortel najczęściej używany; jeden mówi o duchowieństwie, drugi o klechach. (więcej >>)

~~~

Fortel 13: Dając przeciwnikowi wybór, wypowiadać zdanie którego akceptacji nie chcemy tak dobitnie, aby przeciwnik wybierając je musiał okazać się śmiesznym. (więcej >>)

~~~

Fortel 14: Po wielu pytaniach i odpowiedziach które nie prowadziły do pożądanej tezy triumfalnie ogłosić jako dowiedzioną. Fortel może się powieść jeśli przeciwnik jest nieśmiały albo głupi, a samemu ma się dość bezczelności i donośny głos. (więcej >>)

~~~

Fortel 15: Przedłożyć przeciwnikowi jakiekolwiek zdanie słuszne ale nie ewidentnie prawdziwe, tak aby wyglądało że chcemy się nim posłużyć w rozumowaniu. Jeśli przeciwnik je złośliwie zaneguje, głośno sprowadzimy wynikanie z niego do absurdu i tak odniesiemy triumf. Jeśli przyzna mu rację – trudno. (więcej >>)

~~~

Fortel 16: Słysząc twierdzenie przeciwnika zbadać czy nie przeczy ono bodaj pozornie jego własnym czynom lub słowom. Jeżeli na przykład broni on samobójstwa, to wołamy od razu: 


„Czemuż się nie powiesisz?” 

(więcej >>)

~~~

Fortel 17: W tezie przeciwnika znaleźć jakąkolwiek możliwość podwójnej interpretacji. (więcej >>)

~~~

Fortel 18: Jeśli przeciwnik ma przewagę zakłócić tok dyskusji, zmienić temat, odwrócić uwagę i skierować ją na inne twierdzenia. (więcej >>)

~~~

Fortel 19: Uogólnić twierdzenie przeciwnika i wystąpić przeciw tej ogólnej wersji, popierając swoje argumenty przykładami. (więcej >>)

~~~

Fortel 20: Wypytawszy przeciwnika o przesłanki nie pytać go o jego wniosek; samemu go wyciągnąć w postaci dla nas wygodnej. (więcej >>)

~~~

Fortel 21: Jeśli przeciwnik użył argumentu pozornego który jako taki rozpoznajemy, można by wskazać jego słabość; zamiast tego użyć kontrargumentu równie pozornego. Nie chodzi wszak o prawdę, lecz o triumf. Poza tym pozorna droga jest zawsze krótsza. (więcej >>)

~~~

Fortel 22: Jeżeli przeciwnik żąda od nas uznania jakiegoś argumentu, po czym trzeba by zająć się natychmiast kwestią sporną, nie uznać tego argumentu wskazując że wynikanie nie dotyczy sprawy, która w istocie leży w czym innym. (więcej >>)

~~~

Fortel 23: Swoim sprzeciwem sprowokować przeciwnika aby swoje zdanie, w rozsądnych granicach prawdziwe, rozszerzył poza granice prawdziwości. Kwestionując tę przesadę stworzyć wrażenie, że obaliliśmy jego zdanie pierwotne. (patrz fortel 1) (więcej >>)

~~~

Fortel 24: Fałszywymi wnioskami i opaczną wykładnią pojęć wyprowadzać z twierdzenia przeciwnika zdania sprzeczne z jego opinią, które są absurdalne i uznane za niebezpieczne. (więcej >>)

~~~

Fortel 25: Jeśli przeciwnik zastosował instancję (kontrprzykład), sprawdzać czy jest prawdziwy, czy mieści się w granicach naszej tezy i czy w istocie jej przeczy. (więcej >>)

~~~

Fortel 26: Jeśli możliwe, stosować retorsję, tj. przejęcie argumentu, wyprowadzając z podanej przesłanki wniosek wręcz przeciwny. (więcej >>)



~~~

Fortel 27: Jeśli jakiś argument wywołał nieoczekiwanie złość u przeciwnika, wytrwale przy nim obstawać; należy się domyślać że godzi w słaby punkt argumentacji, nie wiadomo co jeszcze przy tym się ujawni. (więcej >>)

~~~

Fortel 28: W trudnej sytuacji stosować argument ad auditores (do słuchaczy), licząc na ich niewiedzę ośmieszać argumenty przeciwnika błahymi stwierdzeniami, które jednak ten musiałby obalać uczonym wywodem którego słuchacze nie zrozumieją. (więcej >>)

~~~

Fortel 29: W trudnej sytuacji zacząć mówić o czymś innym, jak gdyby to było związanym z daną kwestią kontrargumentem. (więcej >>)

~~~

Fortel 30: Stosować argument ad verecundiam (do poczucia skrępowania), tj. powoływać się na autorytety które przeciwnik czci i poważa. Każdy respektuje tym więcej autorytetów, im mniej sam wie i potrafi. Autorytety, których nasz przeciwnik wcale nie rozumie, na ogół wywierają największy wpływ. U osób nieuczonych szczególny respekt budzą frazy greckie i łacińskie. Można wręcz przytaczać zdania całkowicie wymyślone przez siebie. (więcej >>)

~~~

Fortel 31: Kiedy nie mamy niczego do przeciwstawienia przesłankom przeciwnika, trzeba by z subtelną ironią uznać siebie za osobę niekompetentną. W ten sposób sugerujemy słuchaczom bezsensowność podanych argumentów. Możemy stosować ten fortel gdy mamy pewność, że słuchacze poważają nas o wiele bardziej niż przeciwnika; przyda się on na przykład profesorowi wobec studenta.

Odpowiedzią na ten fortel jest stwierdzenie:

„Pańska wielka wnikliwość zapewne pozwoli to panu pojąć, a ja chyba po prostu źle przedstawiłem całą kwestię”

, po czym mówi się jeszcze raz tak prosto, że całe audytorium musi pojąć, a razem z nimi nasz przeciwnik. Tak bierze się odwet: on nam chciał imputować nonsens, my udowodniliśmy mu niepojętność. Jedno i drugie czyni się nader uprzejmie. (więcej >>)

~~~

Fortel 32: Zaklasyfikować twierdzenie przeciwnika kojarząc je z jakąś kategorią znienawidzoną, choćby związek z nią był tylko zewnętrznym podobieństwem, na przykład „to manicheizm, pelagianizm, ateizm, faszyzm, komunizm” etc.


Łączą się z tym dwa założenia:

1) że twierdzenie rzeczywiście mieści się w danej kategorii – wykrzykujemy więc „Ach, to już znamy!”

2) że kategoria ta została definitywnie zanegowana i nie może mieścić w sobie ani słowa prawdy. (więcej >>)

~~~

Fortel 33: „Teoretycznie jest w tym jakaś prawda, w praktyce okazuje się to jednak fałszem” – takim sofizmatem operujemy czasem, przykrywając brak lepszej racji. (więcej >>)

~~~

Fortel 34: Jeśli przeciwnik nie reaguje na pytanie odpowiedzią tylko własnym pytaniem albo zmierza w innym kierunku, jest to dla nas znak że trafiliśmy w słaby punkt; trzeba więc naciskać i nie pozwalać żeby umknął, choć jeszcze nie wiemy na czym ta słabość polega. (więcej >>)

~~~

Fortel 35: Wszystkie inne fortele tracą przydatność jeśli ten daje się zastosować: dać przeciwnikowi poznać, że potwierdzenie słuszności jego poglądu przyniosłoby mu znaczną szkodę. (więcej >>)

~~~

Fortel 36: Oszołomić przeciwnika potokiem bezsensownych słów. (więcej >>)


~~~

Fortel 37: Jeśli nawet przeciwnik ma rację w danej kwestii, ale zastosował niewłaściwy dowód, łatwo ten dowód zanegować. Przedstawić wtedy tę negację jako obalenie całej tezy. (więcej >>)

~~~

Fortel 38: Kiedy widzimy, że przeciwnik ma przewagę, a my przegramy, atakujemy jego osobiście w sposób obraźliwy i ordynarny, np.



„Twoje racje, Sokratesie, jest tak odrażające, jak twój wygląd”.






Ta reguła gry stosowana jest z wielkim upodobaniem, ponieważ stać na to każdego. Komu jednak nie braknie zimnej krwi, ten poradzi sobie i tutaj, jeżeli – zaatakowany osobiście – odpowie spokojnie, iż przeciwnik oddalił się od sedna sprawy,
i zaraz do kwestii powróci, aby – nie zwracając uwagi na obelgi adwersarza – dalej udowadniać mu, że się myli.
 Nie każdego na to stać. Wypada więc stosować się do zasady podanej już przez Arystotelesa: nie wdawać się w dysputę z pierwszym lepszym. (więcej >>)




###




Post scriptum. Do każdego z fortelu można się połączyć dodając #N na końcu adresu internetowego np. #23 aby otworzyć fortel 23.

Przygotowane na podstawie:
1. www.ftj.agh.edu.pl/~kulakowski/tg/Schopenhauer.pdf
2. rysunki z  książki - przekładu z niemieckiego Bolesława i Łucji Konorskich, ze słowem wstępnym Tadeusza Kotarbińskiego, 1968 r.






0 komentarze:

Prześlij komentarz